 |  | |  | |  | Tygodnik Tucholski ul. Karasiewicza 3 89-500 Tuchola
Tel: (052) 334 88 88 Fax: (052) 334 88 88
listy@tygodnik.pl |
|
|  | Tygodnik Tucholski: | 2010 | | numer 4/2010 |Jarosław Katulski o wynikach kontroli Sanepidu w laboratorium: Nie są to żadne poważne uchybienia – Faktycznie Sanepid kontrolując tymczasowy obiekt wykorzystywany na potrzeby laboratorium, wykazał aż 21 uchybień, jednak podkreślam od razu, nie są to żadne poważne uchybienia. Nie mają wpływu na jakość wykonywanych usług. Sanepid potraktował sprawę bardzo restrykcyjnie i wykazał w spisie uchybień nawet najdrobniejsze szczegóły, dlatego też pojawia się problem z wpisem do rejestru – tłumaczy lekarz naczelny tucholskiego szpitala.
„Ta firma była najtańsza”
W ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się z lekarzem naczelnym tucholskiego szpitala Jarosławem Katulskim (na jego zaproszenie). Jak się okazało już na początku spotkania Katulski chciał ustosunkować się do tematu laboratorium z punktu widzenia szpitala. Dlaczego wypowiada się w tym przypadku akurat przedstawiciel tucholskiej placówki?
– Nie mam zamiaru być rzecznikiem firmy prowadzącej laboratorium, ale nas interesuje prawidłowe dostarczanie usług do szpitala. Ostatnie artykuły na temat laboratorium spowodowały niepokój wśród mieszkańców i należy wyjaśnić niektóre kwestie pojawiające się w temacie – zaczyna Jarosław Katulski przypominając na początek, że firma ta przejęła laboratorium wygrywając ogłoszony przez szpital przetarg.
„W Tucholi nie było żadnego innego miejsca, które nadawałoby się do takiego wykorzystania”
– Ta firma była najtańsza. Zlecenie prowadzenia laboratorium firmie zewnętrznej jest o wiele bardziej korzystne dla szpitala niż dalsze prowadzenie go we własnym zakresie. Szpital nie mógłby pozwolić sobie na zakup tak drogich urządzeń, jakie wprowadziła do laboratorium ta firma. Ponadto dzięki temu, że szpital zleca te usługi, a nie wykonuje ich samemu, zyskuje na tym aż 200.000 zł rocznie – podkreśla. W związku z tym, że aktualnie trwa przebudowa tucholskiego szpitala, laboratorium musiało zostać przeniesione w inne miejsce (przypomnijmy, że rozmawialiśmy z Jarosławem Katulskim w ubiegłym tygodniu. Wtedy jeszcze nie mieliśmy informacji o planowanym przeniesieniu laboratorium na ul. Nowodworskiego).
– Jedynym możliwym do wykorzystania było to aktualne na ul. Świeckiej. W tej kwestii pomógł burmistrz. W Tucholi żadnego innego, odpowiedniego miejsca nie było. Zależało nam też na lokalizacji jak najbliżej centrum. Trudno sobie wyobrazić, by np. osoba starsza musiała iść po wyniki gdzieś na granice miasta. To była jedyna lokalizacja, ale zaznaczam – jest lokalizacją tymczasową. Laboratorium musi działać z dnia na dzień, niezbędnym było znalezienie miejsca, w którym przetrwa czas przebudowy szpitala. Gdy tylko będzie to możliwe, od razu wróci do niego – wyjaśnia dalej Katulski.
Następnie przechodzi do kwestii raportu tucholskiego Sanepidu, a co się z tym wiąże – braku wpisu podmiotu prowadzącego laboratorium do rejestru zakładów opieki zdrowotnej, o czym „Tygodnik” pisał dwa tygodnie temu.
– Faktycznie Sanepid, kontrolując tymczasowy obiekt wykorzystywany na potrzeby laboratorium, wykazał aż 21 uchybień, jednak podkreślam od razu, nie są to żadne poważne uchybienia. Nie mają wpływu na jakość wykonywanych usług. Sanepid potraktował sprawę bardzo restrykcyjnie i wykazał w spisie uchybień nawet najdrobniejsze szczegóły, dlatego też pojawia się problem z wpisem do rejestru – słyszymy od Katulskiego. – W tym przypadku mamy do czynienia z błędnym kołem formalnym. Wszystkie firmy startujące do przetargu nie mają przecież w momencie startu wpisu do rejestru zakładów opieki zdrowotnej. Uzyskać go po odpowiednim czasie i przejściu całej procedury może dopiero firma, która wygrała. Warunkiem, jaki postawił szpital podczas przetargu, było tymczasem zapewnienie przez firmę nieprzerwanej działalności laboratorium. Firma musiała więc od razu zacząć prace w tymczasowej lokalizacji – tłumaczy Jarosław Katulski. Jakie będą więc kolejne kroki firmy prowadzącej laboratorium i szpitala, który zleca jej wykonywanie usług?
– Nie będziemy starać się poprawić tych uchybień, bo byłaby to kosztowna inwestycja. Laboratorium powinno wrócić fizycznie do szpitala za ok. pół roku. Będziemy starać się o przesunięcie terminu wpisu do rejestru właśnie na taki okres, do momentu przeprowadzki na swoje miejsce – odpowiada lekarz naczelny.
„Przeprowadzanych badań jest o wiele więcej”
Spytaliśmy go jeszcze o opisywany przez nas wcześniej problem z wynikami badań pacjentów, które wydawało laboratorium.
– Problemy w początkowej fazie działalności firmy faktycznie miały miejsce. Zapewniam, że nie były spowodowane żadnym ze wskazanych przez Sanepid uchybień. Razem z rozpoczęciem działalności firma wprowadziła do laboratorium nowy sprzęt. Pracownicy musieli bardzo szybko wdrożyć się w jego obsługę, co do łatwych czynności nie należy. Ponadto nie tylko szpital tucholski zleca akurat tej firmie wykonywanie badań. Robią to placówki z różnych miejsc regionu. Przeprowadzanych badań jest o wiele więcej. Początkowa faza musiała więc być trudna. Charakter pracy tutejszych pracowników w dużej mierze uległ zmianie, jednak szpital z wynikami nie ma już problemów. Od naszych lekarzy nie mamy żadnych sygnałów poddających aktualne wyniki pod wątpliwość – odpowiada Katulski.
Przypomnijmy, że podczas przygotowywania poprzedniego artykułu pt. „21 punktów z różnymi uchybieniami” nie udało nam się poprosić przedstawiciela firmy prowadzącej laboratorium o ustosunkowanie się do tematu uchybień wskazanych przez sanepid i braku wpisu laboratorium do rejestru. Przedstawiciel w ogóle nie chciał wówczas z nami rozmawiać, nie dając nawet możliwości zaprezentowania tematu, o który chcieliśmy zapytać.
Piotr Paterski |
|  | |  |